http://miasta.gazeta.pl/warszawa/1,34862,5607091,Niebezpieczne_kasy_n...
nym.html
Dagmara Nanuś 2008-08-19, ostatnia aktualizacja 2008-08-19 21:50
- Kasjerka była agresywna, cały czas krzyczała, a na koniec wezwała
policję,
potraktowano nas jak przestępców - relacjonuje swoją przygodę na Dworcu
Centralnym Adriana Corbetti, turystka z Włoch.
Pani Adriana w piątek zwiedzała Warszawę, po zwiedzaniu poprosiła swoją
przewodniczkę o pomoc przy oddaniu biletu kolejowego. Obydwie panie poszły
do
hali głównej na Dworcu Centralnym. - Najpierw czekałyśmy 20 minut w
kolejce
do kas, stamtąd odesłano nas do kasy zwrotów. Ale ta kasa była zamknięta,
pani w okienku obok powiedziała, że jej koleżanka wyszła, a poza tym w
kasie
i tak nie ma pieniędzy i nie może nas obsłużyć - opowiada turystka.
Po powrocie do zwykłych kas i odczekaniu kolejnych 20 min w kolejce turystce
ponownie odmówiono oddania pieniędzy za bilet. - Moja przewodniczka bardzo
grzecznie wytłumaczyła całą sytuację z zamkniętą kasą zwrotów, w
odpowiedzi
kasjerka zaczęła krzyczeć, że marnujemy jej czas. Na koniec zagroziła,
że
wezwie policję. Poprosiłyśmy, żeby się przedstawiła, ale powiedziała,
że nie
ma takiego obowiązku. Teraz nie mogę nawet napisać skargi na jej pracę -
żali
się pani Adriana.
Gdy panie odchodziły od kas, zatrzymali je wezwani przez kasjerkę policjanci
i spisali dane osobowe Polki. - Nie rozumiem, czemu tak się traktuje ludzi,
poprosiłam moją przewodniczkę o pomoc, a tylko przysporzyłam jej
kłopotów.
Nic nie zrobiłyśmy, a zatrzymała nas policja, jakbyśmy były
przestępcami.
Chciałam napisać skargę do ambasady, ale policjanci powiedzieli, że nie
mogą
spisać kasjerki, bo ona właśnie zaczęła półgodzinną przerwę i musimy
zaczekać - relacjonuje zdezorientowana Włoszka.
- Przepraszamy za to zajście - mówi Beata Czemerajda z zespołu prasowego
PKP
Intercity i zapowiada, że kolej przeprowadzi postępowanie wyjaśniające,
dlaczego pracownica zachowała się w ten sposób i czemu kasa zwrotów była
zamknięta.
Mimo zajścia pani Adriana Corbetti zapewnia, że do Warszawy jeszcze wróci:
-
Ale tym razem na pewno nie będę podróżować pociągami - dodaje.
Od piątku w „Gazecie” nasz cykl „Dworzec
polski”. Porównamy dworce w
największych miastach. Najlepszy jest ten w Białymstoku. Warszawski
Centralny
i Warszawa Wschodnia to jedne z gorszych.
Źródło: Gazeta Wyborcza Stołeczna
--
Wysłano z serwisu Usenet w portalu Gazeta.pl ->
http://www.gazeta.pl/usenet/